poniedziałek, 31 marca 2014

SPRING TIME

U mnie wszystko ok :)
Zdjęciowe szaleństwo! Foty autorstwa Oli (Style Junkie)




















Kurtka - Reserved
Koszulka - Sinsay
Sukienka - H&M
Buty - House
Zegarek - Allegro
Naszyjnik - H&M
Okulary - Sinsay

niedziela, 23 marca 2014

Spotkanie Warszawskich blogerek - Dzień kobiet

Dziś post ze spotkania blogerek, które miało miejsce 8 marca w restauracji Akademia. Było to moje trzecie spotkanie z dziewczynami i czułam się dużo pewniej niż rok temu podczas pierwszego. Te dziewczyny są świetne! Spędziłyśmy kilka godzin na rozmowach. Fajnie jest się spotkać od czasu do czasu z osobami, które totalnie Cię rozumieją, bo mają takie same zainteresowania. Niedługo na pewno spotkamy się ponownie. Mam nadzieję, że w jeszcze większym gronie :)
Zobaczcie zdjęcia:


Agnieszka, Kinga, Ola, ja, Kasia

 Ola

 Kinga

 Nasza blogerska selfie :) (http://instagram.com/alchornea)


Prezenty:











Zdjęcia autorstwa Oli (stylejunkie.pl)

Adresy blogerek uczestniczących w spotkaniu:
1. ermako.com
2. stylejunkie.pl
3. smallrosie.pl
4. iamlika.pl
5. bluecuff.blogspot.com
6, collectionofhours.blogspot.com
7. anetaaneta.blogspot.com
8. feverforfashion.pl
9. oczami-kasi.blogspot.com
10. miss-cosmo15.blogspot.com
12. marionetkamody.pl
13. powerpinkyx.blogspot.com
14. thepolaroidbook.net
15. pattpuzzle.blogspot.com
16. patriszjafashion.blogspot.com
17. negativepositives.blogspot.com
18.
heywolke.blogspot.com
19. szafaoli.pl
20. Rash-rush.blogspot.com

sobota, 15 marca 2014

Koniec zimy

Witajcie! Dawno mnie tu nie było, ale jestem trochę zajęta ostatnio. Pracuję 3 dni w tygodniu po 12 godzin. Jak mam wolne, to odpoczywam albo załatwiam sprawy na mieście. Ostatnio udało mi się spotkać na zdjęcia z Olą z stylejunkie.pl, więc coś tam będę miała do pokazania wam :) Chciałabym napisać jakąś dłuższą notkę, ale dziś już nie mam na to weny. Niedługo się odezwę, a tymczasem zapraszam na mojego twittera, gdzie cały czas piszę co u mnie :)















Parka - sh
Koszula - h&m
T-shirt - chicnova.com
Buty - House

niedziela, 23 lutego 2014

Przemyślenia na temat mojej wagi

Witajcie! Dziś postanowiłam potraktować mojego bloga jak pamiętnik i napisać tu trochę o tym co we mnie siedzi. Mam w głowie naprawdę wiele myśli. I początkowo miał być inny temat. Jednak kiedy przeglądałam zdjęcia do tego posta znalazłam inne, które mnie zainspirowały do napisania o mojej wadze. A dokładniej o moim przybraniu na wadze...

 2009/2010r. brzuch wciągnięty

Myślę, że nie ma kobiety, która jest w pełni zadowolona ze swojego ciała. Ja również nigdy nie byłam. Zawsze miałam grubsze uda czy większy brzuch od moich koleżanek. Jednak patrząc z perspektywy czasu wcale nie byłam gruba. Zdjęcia najlepiej to pokazują.

 Gimnazjum

Pamiętam, że zawsze jak miałam myśli "muszę schudnąć" i próbowałam coś tam robić, diety itp, to przybierałam na wadze. Jednak mimo wszystko nie było to dużo i przez te kilka lat, od kiedy przestałam rosnąć czyli pod koniec podstawówki aż do liceum miałam stałą wagę, mimo, że jadłam słodycze, nie ćwiczyłam jakoś specjalnie i nie dbałam za bardzo o to żeby być szczupła. 
Nigdy nie miałam romansu ze sportem i uciekałam od aktywności fizycznej jak tylko mogłam.

Rok temu postanowiłam schudnąć. Zaczęłam ćwiczyć z Mel B, jeść jogurciki, zrezygnować ze słodyczy. Mój zapał skończył się mniej więcej po tygodniu. Czy tego chciałam czy nie musiałam przygarnąć kolejne 2-3 kg. Olałam to i dalej narzekałam na mój wystający brzuch i boczki. 

Przyszły wakacje, zaczęłam pracę w hotelu w Mikołajkach. Pomyślałam sobie "Super! Słońce, praca, nie będę miała czasu na jedzenie to schudnę." Taki ch*j... Faktycznie, nie miałam czasu na jedzenie. Na normalne jedzenie, bo frytki, które się robiły same w kilka minut jadłam bardzo chętnie. Tak więc brak aktywności fizycznej oraz obiadanie się sprawiły, że w ciągu 3 miesięcy przytyłam jakieś 10kg... Niestety to nie koniec tej historii.

Wróciłam do domu. Szukałam pracy w Warszawie. A jak siedziałam sama w domu, to z nudów opróżniałam lodówkę. Ponownie postanowiłam schudnąć, więc przez miesiąc ćwiczyłam z Mel. Miałam to kontynuować w Warszawie, ale "nie miałam czasu". Dalej jadłam. Kiedy wróciłam do domu na święta, usłyszałam od rodziny "Dobrze wyglądasz!", "Nie głodujesz w tej Warszawie" i najgorsze a jakże najprostsze "Milena, przytyłaś.". Nie wyobrażacie sobie jak się czułam. Przez tamte 2 miesiące doszło mi jeszcze jakieś 5 kg. Wiem, że oprócz mojego lenistwa i obżarstwa są też inne powody, o których nie będę tu pisać. Zbyt prywatne. 

Od stycznia zaczęłam ćwiczyć na poważnie. Starałam się jeść warzywa, owoce. Regularne posiłki, otręby, ciemne pieczywo. Żadnych fast foodów. Niestety nie umiem zrezygnować ze słodyczy, czasem chipsów, makaronu, masła itp. Po ponad miesiącu ćwiczeń nie widzę efektów. Nie mam wagi, nie mierzyłam się, wiec nie wiem czy schudłam cokolwiek. 

Jaką mam motywację? Chcę się podobać chłopakom, chcę nosić ubrania, które dobrze wyglądają tylko na szczupłych dziewczynach, chcę słyszeć "Ale ty jesteś chuda. Zazdroszczę.". Przede wszystkim chcę się czuć dobrze sama ze sobą. Dziś przeglądając te zdjęcia sprzed kilku miesięcy doszłam do wniosku, że nie powinnam inspirować się modelkami, aktorkami, pięknymi szczupłymi dziewczynami z tumblra. Moją inspiracją powinnam być ja sama. Dlatego zrobiłam ten mini kolaż i postanowiłam, że nie zrezygnuję z walki o piękną sylwetkę. Nie będę szczupła za miesiąc, za dwa? Będę za rok, albo i za trzy, ale juz nie mogę się doczekać żeby usłyszeć "Wow! Ale schudłaś. Gratuluję." Krok pierwszy: wrócić do wagi sprzed roku. Krok drugi: schudnąć jeszcze kilka kilogramów. Krok trzeci: utrzymać wymarzoną sylwetkę. Krok czwarty: Być szczęśliwa!

Mój początkowy cel: wrócić do tamtej sylwetki (zdjęcia sprzed 8-12 miesięcy)

Dziękuję za uwagę. Na pewno nie napisałam wszystkiego co chciałam, ale bardzo ciężko jest poskładać w zdania tak wiele myśli. Nie wiem do końca jaki cel ma ten post. Chciałam się po prostu gdzieś wygadać. Pozdrawiam Was serdecznie! Walczcie o swoje marzenia!

sobota, 1 lutego 2014

Nowości

Dziś zakupy wyprzedażowe i video :)


 H&M / New Yorker
 Terranova / New Yorker / Terranova

Camaieu / New Yorker

Video: