Możesz czasem nie być szczęśliwy



„Uśmiechnij się.” „Co się stało? Jesteś jakiś smutny.” „Czemu jesteś taka zamyślona?”  Znasz te pytania? Myślę, że każdy z nas usłyszał któreś z nich chociaż raz w życiu. I kiedy odpowiadasz „nie, nic się nie stało” a w głowie masz totalny bałagan, wydaje Ci się, że coś jest z Tobą nie tak. Ale wiesz co, to naprawdę w porządku nie być przez chwilę szczęśliwym.


Katalonia - czego o niej nie wiesz?

Szczerze mówiąc nigdy nie zastanawiałam się nad tym jakie regiony znajdują się w Hiszpanii. Jadąc tam nie wiedziałam nawet, że ludzie w Katalonii posługują się innym językiem niż w pozostałej części Hiszpanii. Przez 7 tygodni pobytu tam dowiedziałam się bardzo wiele o kulturze katalońskiej oraz o zwyczajach tam panujących. Chciałabym podzielić się z wami kilkoma ciekawostkami, o których sama nie miałam pojęcia. Wiem, że każda rodzina ma swoje zwyczaje, dlatego podkreślam, że to co tu napiszę dotyczy rodzin mieszkających w okolicach Barcelony.



"Człowiek w poszukiwaniu sensu" - 9 powodów, dla których musisz to przeczytać

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o książce "Człowiek w poszukiwaniu sensu" Viktora E. Frankla, pomyślałam, że muszę ją kupić. Kiedy usłyszałam o niej po raz drugi od razu złożyłam zamówienie. I absolutnie nie żałuję ani jednej złotówki, którą wydałam, bo ta książka to najlepsze co przeczytałam chyba kiedykolwiek. A już na pewno najlepsza książka o tematyce obozowej. Ponieważ dr. Frankl opisuje życie w obozach koncentracyjnych pod względem psychologicznym. 

Wybrałam 9 najciekawszych według mnie cytatów z książki, które opisują nie tylko życie w obozie śmierci, ale również są bardzo aktualne w naszym życiu 70 lat po wydaniu książki. 

Pireneje i jezioro Estany de Malniu

Będąc w Hiszpanii moja host rodzina zabrała mnie na kilkudniowe wakacje. Z poprzednich postów możecie wiedzieć, że byliśmy na Costa Brava, jednak naszym pierwszym przystankiem były góry. A dokładniej Pireneje. Jako fanka katalońskich gór byłam zachwycona tym co zobaczyłam.


Nawet z najpiękniejszego snu trzeba się kiedyś obudzić

Spędziłam 51 wspaniałych dni w Hiszpanii. Poznałam kulturę katalońską i kilka słów w tym języku. Zwiedziłam moją wymarzoną Barcelonę, oprócz tego widziałam górę Montserrat, wybrzeże Costa Brava i Pireneje. Mieszkałam w pięknym klimatycznym miasteczku. Jadłam hiszpańskie jedzenie i wygrzewałam się na słońcu. Poznałam wiele niesamowitych osób. Mieszkałam z przecudowną rodziną, gdzie rodzice traktowali mnie jak córkę, a dwie przeurocze dziewczynki jak starszą siostrę. To były najlepsze wakacje jakie do tej pory miałam. Dlaczego więc cieszę się, że jestem już w domu?

Jak wyglądał mój lipiec?

Lipiec był bardzo intensywnym miesiącem. Bardzo dużo się działo. Dwa razy odwiedziłam Barcelonę, byłam na Costa Brava i w Pirenejach, chodziłam na basen w moim miasteczku. Oczywiście wszystko dokumentowałam moim aparatem. Jeśli ktoś chcę zobaczyć kilka zdjęć, których jeszcze nie publikowałam, to zapraszam :)

PS. Wczoraj wróciłam z Hiszpanii i właśnie siedzę w moim pokoju. Jestem bardzo szczęśliwa, że jestem już w domu. Dlaczego? O tym w następnej notce.